Mars Society Polska - Forum Strona Główna Mars Society Polska - Forum
Oficjalne Forum Dyskusyjne Mars Society Polska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Marsja?ska baza Magdaleny Górskiej
Autor Wiadomość
marcusos
Administrator


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 366
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 06-02-2008, 20:05   Marsja?ska baza Magdaleny Górskiej

Dzi?ki uprzejmo?ci autorki opis i plansze bazy mo?emy pobra? z naszego serwera.
Prosz? aby osoby wypowiadaj?ce si? w tym w?tku najpierw przeczyta?y prac?.
Sam mam kilka w?tpliwo?ci, ale napisz? o nich po drugim czytaniu.
 
 
maggalenka
Poszukiwacz
maggalenka


Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 4
Wysłany: 13-02-2008, 22:09   Re: Marsja?ska baza Magdaleny Górskiej

W miar? moich mo?liwosci postaram sie odpowiedziec na pytania i wziasc udzial w dyskusji. Niestety przez najblizsze trzy tygodnie nie bede miec stalego dostepu do interentu, dlatego licze na wyrozumialosc. :)

Pozdrawaim serdecznie

Autorka Projektu
Magdalena Gorska :)
 
 
ticonderoga
Marsjanin



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 952
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 14-02-2008, 08:02   

Witamy na forum!
W?ród nie do ko?ca normalnego marsja?skiego towarzystwa :grin:

Mnie, jako in?yniera budownictwa, interesuje czy by?y robione obliczenia wytrzyma?o?ciowe pow?oki przykrywaj?cej baz?, a zw?aszcza zakotwienia jej w gruncie krateru. W opisie znalaz?em tylko skromne obliczenie ci?nienia wywieranego na pow?ok?, ale jak to si? prze?o?y na jej prac?? Pytam o to, poniewa? mo?e si? okaza?, ?e budowa konstrukcji zakotwienia znacz?co wp?ynie na etapy budowy ca?o?ci, a sama konstrukcja mo?e zmieni? ukszta?towanie obwodowej cz??ci bazy.
_________________
"Dawno ?wiat by diabli wzi?li,
Gdyby brak?o marzycieli."
J. Sztaudynger
 
 
rdlugosz
Uparty


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 82
Wysłany: 19-02-2008, 06:54   

Przeczytalem opis projektu. Mam kilka uwag. Bardzo ciekawie jest zrobiona czesc nazywana starte-of-the-art, pokazujaca rozne badania w tym kierunku prowadzone na swiecie. Ciekawa tez i pogladowa jest czesc dotyczaca opisu samej planety. Ciekawil mnie kiedys temat Biosfery II. W sumie w warunkach marsjanskich mozna zalozyc jakas wymiane z otoczeniem, co pewnie uprosci zadanie nieco.

Jesli natomiast chodzi o opis samego projektu to jest raczej za malo szczegolowy. Brakuje kilku elementow, ktore moglyby sie znalezc w jakies rozszerzonej wersji samej pracy. Moze pojdziesz w kierunku doktoratu w tej dziedzinie? Sam temat jest super ciekawy i jego uszczegolawianie to niezly temat na badania kilkuletnie.

Jednym z elmementow gdzie mozna by moze cos dodac to kwestia bezpieczentwa. W pracy wspominasz o schronie. Mysle ze takie rozwiazanie jest OK, ale mozna by zrobic np. cos takiego by rowniez poszczegolne kwatery mialy mozliwosc stania sie pomieszczeniami hermetycznymi. Nie wiadomo jak szybko nastapi dekompresja, oraz jak dlugo moze potrwac naprawa uszkodzenia np. powloki i przebywanie w schronie moze byc uciazliwe dla tylu osob, podczas gdy same kwatery mogly by taka role tez pelnic. Nie wiadomo tez gdzie beda znajdowac sie poszczegolne osoby w momencie wystapienia awarii. Tutaj pojawia sie jednak problem sluzy przy poszczegolnych kwaterach.

Uprawy mogly by byc zlokalizowane nie koniecznie w samej bazie albo nie koniecznie tylko w bazie tylko w jakis dodatkowych obiektach obok osiedla mieszkalnego poza kraterem, do ktorych by prowadzily jakies korytarze. Uprawy nie wymagaja az tak duzego cisnienia oraz takich wymogow bezpieczenstwa jak sama baza. Moze te tereny na stokach zamienic raczej na jakies tarasowe parki z plynacymi strumieniami wody np.? Jakos to jedno drzewo na srodku slabo do mnie przemawia posrod czerwonej pustyni wokolo. Ile lawek sie pod takim drzewem da ustawic? Baza musi brac pod uwage czynnik ludzki. Tam maja mieszkac wspolnie ludzie przez dziesiatki lat i sie normalnie rozwijac. Ludzie potrzebuja zarowno spolecznosci jak i prywatnosci.

Kwestia wspolnej jadalni. Nie wiem czy to do konca jest dobre rozwiazanie. W poszczegolnych domach (kwaterach) beda mieszkac rodziny. W warunkach zamknietej kolonii bedzie sie rodzic potrzeba prywatnosci, posilkow we wlasnym gronie rodzinnym. Mysle ze jakas kuchnia powinna byc. Wbrew pozorom nie ma co zalowac miejsca na te wlasne katy, bo wspolny plac moze nie koniecznie byc az tak popularny.

Kwestia ogrzewania. Energia sloneczna jest OK, ale czy nie mozna by rozpatrzc takich zrodel jak np. rura zakopana w gruncie na glebokosci gdzie jest w miare stala temperatura i transformator ciepla powodujacy efekt "odwrotnej lodowki" (nie wiem jak sie to fachowo nazywa). Nie wiem jakiego plynu by trzeba uzyc by nie zamarzal bo jest tam temperatura ponizej zera zapewne. Ja bym bazy nie uzaleznial wylacznie od jednego zrodla energii. Reaktor moze wysiasc np.. Powinien byc plan awaryjny na wypadek gdy nie bedzie reaktora dluzszy czas.
 
 
fyszo
Osadnik



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Siedlce
Wysłany: 19-02-2008, 07:47   

Witam
To ogrzewanie z rurami w ziemi mo?na u?y? tylko jako wspomaganie ogrzewania. Przy takiej ró?nicy temperatur moc grzewcza wymagana do ogrzania bazy 'pomp? ciep?a' zbli?y si? do mocy grzewczej zwyk?ych grzejników elektrycznych. Wszystko zale?y od w?a?ciwo?ci gruntu. Przy suchym piachu skuteczno?? takiego ogrzewania jest niska zatem ilo?? (raczej powierzchnia) rur b?dzie spora, ilo?? czynnika równie? si? zwi?kszy. Podsumowuj?c - przy dostatku energii elektrycznej, klasyczne grzejniki elektryczne s? dobrym rozwi?zaniem, a pompa ciep?a traci sens. Jestem zdania ?e pierwsze bazy na Marsie powinny by? podziemne. Jednym z czynników to w?a?nie ?atwa integracja wymienników ciep?a w ?cianach, ale bardziej w celu podwy?szenia rezystancji termicnej ?cian ni? w?a?ciwego grzania.

?ród?a zasilania to najlepiej mie? kilka rozwi?za? - wszystko w bazie opiera si? na energii elektrycznej. Zatem reaktor atomowy - tak ale pod ziemi?, jako g?ówne ?ród?o zasilania. Do tego stojaki z fotoogniwami, u?ywane awaryjnie. Nie ma sensu jednocze?nie korzysta? z reaktora i paneli. Reaktor i tak pracuje i ma nadwy?ke mocy, panele s? rezerw? i le?? w magazynie a? do wykorzystania. Trzecim ?ród?em jest ogniwo paliwowe (powinno by? spore), najlepiej wbudowane w baz?, tak aby bez wychodzenia na zewn?trz da?o si? uruchomi?. Razem z ogniwem mo?e pracowa? instalacja przetwarzaj?ca gazy atmosferyczne na metanol za pomoc? pr?du z reaktora i magazynuj?ca paliwo w zbiornikach ogniwa - rodzaj akumulatora (energia gromadzona w metanolu). Zamiast wozi? ze sob? tlen mo?na próbowa? odzyska? go z atmosfery metodami chemicznymi, sposoby degradacji CO2, s? jednak k?opotliwe. W ka?dym razie rezerwowy zbiornik tlenu równie? wskazany w bazie.
 
 
Luba?ski Robert
Marsjanin
LubanR


Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 600
Skąd: Lublin
Wysłany: 25-02-2008, 14:26   

Mam pewne w?tpliwo?ci co do struktury spo?ecznej bazy. Pierwsze bazy na Marsie b?d? budowane w jakim? konkretnym celu np. jako zaplecze dla instalacji produkuj?cej paliwo rakietowe na du?? skal?, do pozyskiwania, magazynowania i transportu wody pozyskiwanej ze zmarzliny lub czap polarnych, do produkcji ?ywno?ci, do pozyskiwania miejscowych surowców, do produkcji materia?ów budowlanych i innych z miejscowych zasobów, jako zaplecze do budowy nowych instalacji i baz, jako post kosmiczny do wymiany towarów i komunikacji z Ziemi? i bazami na ksi??ycu itp. Ten projekt natomiast przewiduje dla bazy prawie wy??cznie funkcje mieszkalne, a jej mieszka?cy maj? pracowa? wy??cznie w celu zaspokojenia w?asnych podstawowych potrzeb. Brak jest ekonomicznych podstaw funkcjonowania takiej bazy. Baza nie wytwarza ?adnych towarów lub us?ug, które mo?e wymieni? na potrzebne do funkcjonowania bazy produkty.
Nale?a?oby rozpatrzy? dwa warianty.
W pierwszym, to stali mieszka?cy bazy pracowaliby przy wy?ej wymienionych zadaniach.
Analogicznie jak mieszka?cy miast powstaj?cych przy wielkich zak?adach przemys?owych.
W drugim wariancie stali mieszka?cy utrzymywali by si? z ?wiadczenia us?ug pracownikom najemnym pracuj?cym przy w.w. zadaniach.


Co do samej konstrukcji bazy.
Reaktor umie?ci?bym w zewn?trznych stokach bazy. Ze wzgl?dów zarówno psychologicznych, ludzie zazwyczaj panicznie boj? si? tego typu instalacji, bezpiecze?stwa jak i praktycznych, u?atwi to zasilanie instalacji znajduj?cych si? na zewn?trz bazy. Bezpo?rednio z baz? po??czony b?dzie wy??cznie przewodami elektrycznymi ewentualnie przez wymiennik ciep?a, w ko?cu reaktor produkuje g?ównie ciep?o i szkoda by by?o traci? bezpowrotnie tyle energii. W razie awarii lub zako?czenia pracy reaktora wystarczy zamurowa? wej?cie i po k?opocie. Nowy reaktor mo?na wtedy umie?ci? w innym szybie wydr??onym w zewn?trznym stoku bazy.

Zbiornik wody umie?ci?bym na wy?szym poziomie, spe?nia?by on jednocze?nie rol? zbiornika naporowego. W razie awarii zasilania, wy?sze poziomy bazy nie zostan? odci?te od dost?pu do wody

Moje w?tpliwo?ci budzi równie? sam kszta?t i wielko?? pomieszcze?. Wygl?da to tak, jakby ka?de zaprojektowane pomieszczenie mia?o by? oddzielnie dr??one w stoku krateru. Ich nieregularny kszta?t na planie trapezu praktycznie uniemo?liwia zastosowanie do ich budowy automatyki stosowanej w pracach górniczych. Ca?? baz? nale?a?oby wyku? r?cznie.
Kiedy? przegl?da?em jakie? materia?y dotycz?ce prac górniczych na Marsie, mo?e uda mi si? je odszuka?.
Moim zdaniem technologia budowy takiej bazy b?dzie zbli?ona do tej stosowanej obecnie przy dr??eniu tuneli tutaj na Ziemi. Czyli wielka okr?g?a g?owica do kruszenia ska?y od czo?a, a dalej urz?dzenia do zgarniania i transportu urobku. Przy takiej technice otrzymamy d?ugi tunel w kszta?cie okr?gu i przekroju ko?owym.
Ja widz? to w nast?puj?cy sposób. Maszyna górnicza zaczyna prac? z poziomu gruntu lub zbli?onego na zewn?trz krateru. Wcina si? w krater pod k?tem stycznym do obwodu planowanego tunelu. Nast?pnie wierci tunel w kszta?cie okr?gu w zboczu krateru.
Opuszcza tunel t? sama drog?, któr? rozpocz?? dr??enie tunelu.
Nast?pnie wierci tunel od zewn?trznej strony krateru prostopad?y do jego obwodu, prowadz?cy do jego wn?trza pod takim katem aby jego wylot znajdowa? si? na poziomie dna krateru. Z tego ni?szego poziomu maszyna wywierci tunel w kszta?cie okr?gu w wewn?trznym stoku krateru o promieniu wi?kszym lub mniejszym od tego na poziomie gruntu. Po zako?czeniu mo?na wywierci? jeszcze tunele ??cz?ce tunele obwodowe z odpowiednio zewn?trzn? lub wewn?trzn? stron? krateru. Problem mo?e stanowi? bezpo?rednie po??czenie obu tuneli obwodowych. Gdy ró?nica w promieniach obu tuneli b?dzie wystarczaj?co du?a to nachylenie tunelu ??cz?cego b?dzie dostatecznie ma?e aby mo?na go by?o wykona? maszyn? górnicza. Gdy ró?nica w promieniach b?dzie ma?a to ?atwo b?dzie przebi? si? r?cznie.
Do zagospodarowania b?d? wi?c dwa tunele obwodowe ??cznie z wylotami na zewn?trz i wewn?trz krateru oraz wewn?trzny stok krateru.
Moim zdaniem projekt powinien by? powi?zany z technicznymi mo?liwo?ciami jej budowy.
 
 
rdlugosz
Uparty


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 82
Wysłany: 25-02-2008, 16:35   

Ja mysle ze obecna propozycja konstukcji bazy (od strony struktury spolecznej) nie koniecznie musi byc w sprzecznosci z tym co piszesz. Sama baza wymaga oczywiscie uscislen technicznych, natomiast sama baza moze byc potraktowana jako obiekt czysto mieszkalny. My dzisiaj bedac na Ziemi i majac obfitosc wolnej przestrzeni i nazwijmy to normalnosci w relacjach rodzinnych i miedzyludzkich mozemy nie doceniac koniecznosci zapewniania podobnych warunkow na Marsie, ktory jest czyms calkowicie obcym, z pustynia dookola, czerwonym niebem oraz swiadomoscia ze zyje sie wylacznie dzieki sztucznym systemom, poza ktorymi czycha smierc. To na dluzsza mete bedzie zrodlem stresow. Nie da sie przewidziec do konca jak sie beda zachowywac ludzie po ilus latach mieszkania w czyms takim.

Baza musi stwarzac jak najwiecej normalnosci, musi byc duzo zieleni, tras spacerowych, jakies jeziorka, cos co stworzy poczucie normalnosci chociaz, musi byc normalna szkola, musza mieszkac cale rodziny, jakas roznorodnosc zadan. Oczywiscie mozna te bazy specjalizowac pod konkretne zadania. Mysle ze wokolo takiej bazy moga powstac nazwijmy to zaklady pracy, szklarnie, gdzie bedzie sie wykonywac jakies zadania, ale sam obecny projekt moze posluzyc jako jadro takiej minikolonii.

Mysle tez, ze baza powinna produkowac rozne rzeczy (by byc samowystarczalna) a nie nastawiac sie tylko na jedna dzialanosc. To jest bezpieczniejsze bo jak cos nawali to bedzie problem. Poza tym ludzie lubia wyzwania. Jesli wszyscy lub wiekszsc bedzie robic jakas jedna lub podobna rzecz to moze wystapic poczucie ze jeden wchodzi w kompetencje drugiego. To na dluzsza mete moze rodzic konflikty.
 
 
Luba?ski Robert
Marsjanin
LubanR


Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 600
Skąd: Lublin
Wysłany: 26-02-2008, 00:33   

Tylko zauwa?, ?e „My dzisiaj b?d?c na Ziemi i maj?c obfito?? wolnej przestrzeni” ci?niemy si? jak barany w wielkich aglomeracjach. I nie wynika to z zami?owania do ?cisku lecz z powodów ekonomicznych. Wzgl?dy ekonomiczne na Marsie b?d? w jeszcze wi?kszym stopniu odciska?y swe pi?tno na lokalnej spo?eczno?ci ni? na Ziemi. Z jednej prostej przyczyny: ka?dy kilogram wys?any na Marsa b?dzie kosztowa? miliony dolarów. Jak d?ugo spo?eczno?? mi?dzynarodowa b?dzie aprobowa?a wydatki rz?du serek miliardów $ rocznie na utrzymywanie nierentownej koloni na Marsie, skoro tutaj na Ziemi panuje g?ód, smród i wszelkie zarazy. Kolonia na Marsie jako ca?o??, a nie pojedyncze bazy, musi sta? si? w jak najwi?kszym stopniu samowystarczalna. Aby to osi?gn?? spo?eczno?? marsja?ska musi zaakceptowa? ograniczenie wymaga? bytowych do niezb?dnego minimum i konieczno?? ci??kiej i maksymalnie wydajnej pracy. Tak jak by?o w przypadku pierwszych kolonistów w Nowym ?wiecie. W ko?cu pobyt w koloni na Marsie to nie wczasy na Karaibach.
 
 
kompostman
Dociekliwy


Wiek: 35
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 45
Skąd: ?uków
Wysłany: 28-02-2008, 10:53   

Ja tam sie nie znam ani na socjologii ani na architekturze. Dla mnie projekt jest bardzo fajny. Jasne ze od razu nie bedzie przedstawial wszystkich aspektow funkcjonowania bazy. To praca dla calego zespolu ludzi a nie dla jednej osoby piszacej prace dyplomowa.
Jak dla mnie 5+ :P
Jednak dwa stwierdzenia:
-Przychylam sie do tego co ktos wyzej napisal. Podstawowym ?rodlem zasilania powinien byc reaktor a zapasowym/uzupelniajacym ogniwa lub spalarnia metanu (chodz tu bedzie problem z tlenem). Moze to byc inne paliwo, ktore bedzie spalane w CO2 np. wodor lub hydrazyna.
-Uprawe ro?lin przenióslbym poza teren bazy np na po?udniowy stok krateru pod oddzielna kopu?e/balon. Uprawy zajmuja niestety sporo miejsca. Na poludniowym stoku bedzie im bardzo dobrze.
 
 
 
marcusos
Administrator


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 366
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 01-03-2008, 08:25   

Za?ó?my, ?e zbudowano ju? baz? marsja?sk?.
Czy znajd? si? ch?tni, aby tam pracowa? do emerytury, a potem do?y? swych dni na obcej planecie? Zapewne tak, ale b?d? to osoby nietypowe, niezwyk?e, "nawiedzone". Formowanie z nich nowego spo?ecze?stwa by?oby ryzykowne.
O wiele ?atwiej znale?? "normalnych" ch?tnych na kilkuletnie kontrakty. Wy?sza ?aca, szybsza kariera, s?awa, a na staro?? b?d? wygrzewa? ko?ci w ziemskim s?o?cu. To rozwi?zanie jest dro?sze, gdy? wymaga przewo?enia ludzi mi?dzy planetami. Kto zdecyduje si? na d?u?szy pobyt otrzyma bonus, gdy? nie trzeba b?dzie transportowa? zmiennika.
Wylatywa? b?d? osoby m?ode i w ?rednim wieku. Zwykle maj? one rodziny. O ile dwuletni? roz??k? mo?na jako? znie??, to d?u?sza nieobecno?? oznacza de facto osierocenie dzieci i problemy ma??e?skie. Lepiej wyje?d?a? ca?ymi rodzinami. Ale czy dzieci dorastaj?ce na Marsie, w ma?ym ci??eniu i s?abym s?o?cu b?d? prawid?owo rozwini?te? Czy nie wyrosn? z nich wysokie osobniki o s?abych ko?ciach i mi??niach? Czy b?d? mog?y ?y? na Ziemi? By? mo?e marsja?skie dzieci zechc? pozosta? na miejscu, zw?aszcza tam urodzone. Gdzie w takim razie osi?d? ich rodzice?

Nie raz zasiedlali?my nowe l?dy. Powy?sze problemy nie wstrzymywa?y ekspansji. Czy tak b?dzie i tym razem?
Takie w?tpliwo?ci mnie ogarn??y, po przeczytaniu w projekcie bazy, ?e maj? tam mieszka? dzieci.
 
 
kompostman
Dociekliwy


Wiek: 35
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 45
Skąd: ?uków
Wysłany: 01-03-2008, 09:09   

Ale zobaczcie jak ludzie sami mno?? sobie problemy. My?licie ze Kolumb myslal o rodzinie jak wyplywal albo czy myslal o rodzinach marynarzy. Taka robota i tyle. Kazdy wiedzial ze zostawia rodzine moze na zawsze. Teraz jest o wiele lepiej bo sa ubezpieczenia itp. i w razie jakiegos wypadku rodzina ma cos z tego. Nie oszukujmy sie na pocz?tku normalni ludzie tam nie pojada i pewnie nigdy tak nie bedzie. A tak na prawde to nie chodzi o to ?eby ludzie mieli komfort psychiczny czy jakis tam. Chodzi o to zeby nie zeswirowali i nie zniszczyli superdrogiej aparatury czy bazy calelj. Ludzie sa tani i mozna ich wymienic. Niestety sprzet jest drogi. Taka jest smutna prawda. Ale odchodzimy od tematu.
 
 
 
rdlugosz
Uparty


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 82
Wysłany: 03-03-2008, 04:25   

Ja mysle ze nie odchodzimy od tematu. Wrecz przeciwnie. Czynnik ludzki w takej bazie moze sie okazac najslabszym ogniwem i trzeba zadbac (nawet za cene wyzszych kosztow) by zapewnic jak najwiecej normalnosci w takim przypadku.

Mowimy o powstaniu spoleczenstwa marsjanskiego, gdzie ludzie moga wlasnie chciec kolonizowac Marsa w pelnym tego slowa znaczeniu. Mysle ze podstawa moze wlasnie byc rodzina, ktora stwarza zreby normalnosci. Mysle ze w takim przypadku nie da sie uniknac powstania "rasy marsjanskiej", ktora juz tam zostanie. Pojawia sie dzieci, tam sie wychowaja i Ziemia stanie sie dla nich obca planeta. Mars bedzie ich domem. Mysle ze predzej czy pozniej do tego moze dojsc. Moze to bedzie faktycznie drugi etap po pierwszym gdzie pobyty beda czasowe (przynajmniej niektorych osob). Kiedy mowimy o bazie marsjanskiej to moze trzeba ja rozwazac wlasnie w dwoch wariantach na pobyty krotkie (do pracy) i pobyty stale, gdzie beda powstawac cale kolonie, spoleczenstwo.
 
 
fyszo
Osadnik



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Siedlce
Wysłany: 03-03-2008, 07:34   

kompostman napisał/a:
Nie oszukujmy sie na pocz?tku normalni ludzie tam nie pojada i pewnie nigdy tak nie bedzie.


Australi? zasiedlano wi??niami. Ludzie skazani na ?mier? - twardzi i bezkompromisowi. Dadz? sobie rad? albo zgin?. Sami b?d? pracowa? na swój lepszy byt. Ziemianie zaopatrz? ich tylko w niezb?dne artyku?y, i sprz?t do rozbudowy. O reszcie sami b?d? decydowa? jak rozwija? baz?. Stworzy im si? kana? pocztowy (email) z ziemi? aby mogli korzysta? z wiedzy i osi?gni?? ludzko??i, i sie naucz? jak co? naprawia?/tworzy?.

To te? jest pewna opcja kolonizacji. Nie zawsze zgodna z moralno?cia, ale podejrzewam ?e skuteczna. Banda inteligentnych zbirów w b?yskawicznym tempie pod wp?ywem niepewno?ci przetrwania zchierarchizuje sie i utworzy sprawny zespó?. Oczywi?cie trzeba jeszcze popracowa? nad selekcj? skaza?ców ?eby samobójców nie wys?a?.
 
 
Artur Modliborski
Marsjanin


Wiek: 51
Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 494
Skąd: O?awa
Wysłany: 15-03-2008, 13:53   

Dawno temu czyta?em jakie? opowiadanie czy powie?? SF " Wybaczcie, po 20 latach o wi?cej szczegu?ów trudno" ale sens sprowadza si? do tego ?e najwi?ksz? kar? by?o zes?anie na inn? planet?( nie by? to Mars ) a systemem karnym zarz?dza? komputer i na t? kar? skazywano zazwyczaj jednostki najbardziej ?wiat?e. Zwru?cie uwage na jakie problemy w dniu dzisiejszym natrafia Astroman ma na?cie lat i jest praktycznie wyobcowany ze swego srodowiska tylko dlatego ?e wierzy ?e mo?na polecie? na Marsa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nakarm g?odne dziecko - wejd? na stron? www.Pajacyk.pl